Jak rozmawiać z dzieckiem o ekologii ?

Ta zabawka jest ekologiczna. Jak wyjaśnić dziecku, co to właściwie oznacza?
Ekologiczne zabawki, ekologiczne kosmetyki, ekologiczne przedszkola, ekologiczne klasy w podstawówkach a w nich ekologiczne prace plastyczne... Ewidentnie ekologia to znak naszych czasów a dziecięcej uwadze to nie umyka. Dzieci znają to słowo, często je słyszą, mają swoje wyobrażenia co do jego znaczenia. Gdy prowadzę zajęcia z dziećmi zatrzymuję się zawsze przy tym słowie. Co ono dokładnie oznacza? "Zakręcanie wody przy myciu zębów!" pada pierwsza odpowiedź. "Segregować śmieci!", "Zbierać nakrętki!" - krzyczą dzieciaki.  Gdy to słyszę, to wiem, że trzeba nad tym słówkiem  pochylić się na dłuższą chwilę. Moim zdaniem, to bardzo ważne, by nie zamknąć się w powierzchowności tego terminu ale zanurzyć się w nim i go w pełni zrozumieć.

Ekologicznie- etymologicznie

Dzieci intuicyjnie wyczuwają, że cząstka "logia" ma coś wspólnego z wiedzą. Meteorologia, archeologia, psychologia - wszystkie te skojarzenia są trafione. Starszym dzieciom i nastolatkom podpowiadam, że źródłosłów "logii" leży w tym samym miejscu, co źródło lubianych przez nich słówek "logować, login, logo" . Chodzi o greckie "logos" - "słowo", rozumiane szerzej jako nauka. Ale  o czym uczy nas ekologia? Ta pierwsza cząstka to przetworzone przez wieki greckie słowo "oikos" czyli po prostu dom. Dzieci czują ulgę : pasują porady dotyczące segregacji odpadów i oszczędzania wody. Ale co dalej?

Nasz dom

Koszyk pleciony z gazetCzyli ekologia to "nauka o domu". Jak o niego dbać, jak go nie zniszczyć i co robić, by był szczęśliwy. Zacząć można od naszego pokoju czy kącika do zabawy. Skąd biorą się zabawki i co się z nimi staje, gdy się zepsują? Czy są naprawiane? Czy przekazujecie je młodszym dzieciom, gdy Wam się znudzą? Jeśli tak - brawo! To są właśnie ekologiczne zachowania.  
Rozszerzmy perspektywę na cały nasz dom albo mieszkanie.  Porozmawiajmy z dzieckiem o tym, co dzieje się ze śmieciami, jakie produkujemy w naszej rodzinie. Warto uświadomić już najmłodszego domownika, czym właściwie są śmieci. Śmieciem nazwać możemy wszystko co już nikomu się nie przyda.
 Czy stara koszulka jest śmieciem? W żadnym razie! Jeśli jest w dobrym stanie możemy oddać ją komuś, a jeśli ma plamy lub dziury możemy zawieść ja do kosza skupującego tkaniny. Dzięki temu pojedzie do przetwórni i dostanie nowe życie jako ściereczka do kurzu.
Czy połamane plastikowe krzesełko dla dzieci jest śmieciem? Nie, to surowiec. Umieszczony w odpowiednim kontenerze na odpady pojedzie do przetwórni, gdzie zostanie użyty ponownie do produkcji polarów, długopisów albo spinaczy do prania.
A stare rysunki, zapisane zeszyty, przeczytane gazety? One też nie są śmieciami. Wykorzystany papier można oddać do skupu makulatury, gdzie przerobiony zostanie na nowy, pełnowartościowy papier. Jeśli poczujecie smykałkę do rękodzieła możecie ze śliskiego, grubego papieru (takiego, jakiego używają eleganckie wydawnictwa) upleść koszyk, zupełnie jak z wikliny!
Czy ogryzek po jabłku to śmieć? Niekoniecznie. Rozejrzyjmy się dookoła i poszukajmy rozsądniejszego miejsca dla naszego ogryzka niż domowy śmietnik. Może ktoś w okolicy zbiera kompost? Nawet w dużych miastach znajdują się punkty, gdzie całodobowo można wyrzucać resztki organiczne. Jeśli sami posiadamy ogródek lub działkę pomyślmy o kompostowniku.
Czy produkcja śmieci to jedyny nasz wpływ na środowisko? Oczywiście nie. Dzieci  pamiętają o odpowiedzialnym zużyciu wody. Zacznijcie rodzinnie oszczędzać wodę. Dzielcie się pomysłami na to, jak oszczędniej nią gospodarować.  Wyjaśnijmy też najmłodszym ekologom skąd bierze się prąd. Nigdy nie jest na to za wcześnie! Najlepszą scenerią będzie wieczorna kąpiel, kiedy ciepła woda paruje i łatwiej opowiedzieć o pozyskiwaniu energii w elektrowniach, o przekazywaniu jej kablami, które widzimy wzdłuż każdej ulicy i o tym, jak mądrze korzystać z tej magicznej siły jaką jest prąd. Dbajmy o to , by nasze opowieści nie wywołały  u słuchaczy poczucia winy. Mamy szczęście, że mieszkamy w domach z bieżącą wodą oraz dostępem do elektryczności  i powinniśmy korzystać z tych przywilejów. Ale z głową!
„Ekologiczne życie polega na tym, by być jak najmilszym dla naszego domu" - mówię dzieciom - "Naszym domem są nie tylko nasze prywatne mieszkania, ale nasze miasto, nasz kraj ale także nasza planeta Ziemia".  Rodzice kupując lodówkę czy pralkę sprawdzają, który wybór będzie najbardziej korzystny dla środowiska... i tak samo  powinno być z innymi zakupami.

Jakie cechy powinna mieć ekologiczna zabawka?

Weźmy do ręki dowolną zabawkę dziecka i zastanówmy się. Znajdźcie informację o kraju produkcji i wybierzcie się w drogę palcem po mapie. Czy zabawka przepłynęła ocean? Długie podróże nie są mile widziane przez naszą Planetę. Samoloty generują hałas, statki zanieczyszczają oceany, duży ruch na drogach to dużo spalin i więcej wypadków. Warto kupować  produkty, które nie muszą jechać przez cały świat. A może wyprodukowano ją w Polsce i nie musiała tyle podróżować?
Ważne jest też z czego jest zrobiona i jak została wyprodukowana. Czy stało się to w dużej fabryce? Czy  może ktoś zrobił ją sam? Czy - gdyby zabawka się nieodwracalnie zepsuła - wiedzielibyśmy, do jakiego pojemnika ją wrzucić? Starszym dzieciom możemy pokazać w internecie fabrykę lalek Barbie - pracownicy mają na twarzach maseczki chroniąc ich przed szkodliwymi substancjami.  A czy zabawka z drewna jest ekologiczna? Jeśli drewno posiada certyfikat (na przykład FSC- znak odpowiedzialnej gospodarki leśnej) to jak najbardziej. Przy jego obróbce powstaje mniej zanieczyszczeń, jest trwalsze niż plastik i nie zawsze musi do Polski przyjechać zza granicy. Ważne jest też to, że nie pochodzi z obszarów chronionych tylko z lasów przeznaczonych do wycinki.
Istotny jest też fakt, czy zabawka ma długą żywotność, czy łatwo ją zepsuć i czy posłuży innym dzieciom, gdy nam się znudzi. Największymi łobuzami z ekologicznej perspektywy są wszystkie jednorazowe przedmioty - starajmy się ich unikać! Zabawka za pięć złotych może być kusząca, ale jeśli zepsuje się po tygodniu ... czy jest warta swojej ceny?
Dzieci są mistrzami recyklingu. Kto z taką łatwością dostrzega w pudełku po butach garaż dla samochodzików a w pudełku po lodach wannę dla lalek? Przed wyrzuceniem niektórych przedmiotów zapytajmy dziecka, czy się mu przyda. Kolorowe kubeczki po jogurcie to świetne foremki do piaskownicy a ze starego t-shirtu można spróbować samodzielnie uszyć misiowi czapkę. Kto z nas tak nie postępował? Pozwalajmy na te eksperymenty i nie zasypujmy dzieci "gotowcami"!  Recykling to złota zasada ekologii.

Na ekologię nigdy nie jest za wcześnie !

Nie obawiajcie się, że nie macie pełnej wiedzy na niektóre tematy. Tak jak nie trzeba być magistrem filologii by uczyć swoje dziecko mówić tak i wystarczy podstawowe pojęcie o środowisku by opowiadać o właściwych zachowaniach w domu, na wsi i w mieście. Najmłodsi są naturalnie zainteresowani otaczającym ich światem i szybko przyswajają nowe informacje. Ważne by nie narzucać im zasad bez wcześniejszego ich wyjaśnienia i przedyskutowania. Gdy poznają zasady ekologii może łatwiej będzie im utrzymać porządek w swoim pokoju i chętniej będą pomagać nam w domowych obowiązkach. Dzieci szybko rozumieją swoją odpowiedzialność i chętnie uczą się, jak być "miłym dla świata". Warto zaufać dziecięcej wyobraźni i zaangażować ją w "dorosłe" sprawy.

Las